piątek, 7 czerwca 2013

28

Zadzwoniłam do Cichego aby poinformować go ze dotarłyśmy. Nie wiem czy minęło 10 sekund a on już był w holu i obejmował mnie wręcz odcinając dopływ powietrza.
-Piotrekkk
-O Jezu przepraszam nic ci nie jest ?
-Nie nic chodź no tu do mnie stęskniłam się. Ponownie mnie przytulił ale już o wiele delikatniej. Małą wyściskał tak samo jak mnie( tylko ze z nią się nie całował :D). O cholera no właśnie całował, całowaliśmy się na środku holu w porze obiadowej geniusss. Rozglądnęłam się nerwowo i ujrzałam grupkę siatkarzy stojącą koło schodów i wlepiających w nas swój niedowierzający wzrok. Tylko Zibi przeszedł koło nich, i niezaskoczony jakoś obrotem sprawy. Marta załatwiła już wszystkie formalności, przywitała się z Cichym i podążyłyśmy do swojego pokoju. Znajdował się on na drugim piętrze hotelu, i co się później okazało obok pokoju Asi. Poprawiłyśmy makijaż i fryzury i poszłyśmy na obiad. Coraz bardziej zbliżając się do stołówki byłam coraz bardziej zdenerwowana ponieważ wiedziałam że są tam siatkarze. Niestety miałam racje i kiedy weszłyśmy wzrok wszystkich z nich został przeniesiony na mnie. Postanowiłam udawać ze nie wiem o co im chodzi i do każdego podeszłam z wielkim uśmiechem i się przywitałam. Odpowiadali krótkie cześć bo chyba nadal w szoku byli. Usiadłyśmy przy wolnym stoliku i czekałyśmy na kelnera. Chwilę poczekałyśmy ale uwierzcie było warto. Wysoki przystojny całkiem dobrze zbudowany brunet  z zielonymi oczami. Ohhhh...
-Witam piękne panie czym mogę służyć ?
No czyż on nie jest cudowny ?
-A co pan proponuje ? Zapytałam wyzywającą unosząc brwi. Gościu uśmiechnął się szeroko i puścił do mnie oczko a Marta była w takim szoku ze musiałam za nią coś zamówić bo nic się nie odzywała tylko patrzyła na mnie z wytrzeszczonymi oczami . Zamówiłam dwie normalne porcje dania głównego i połówkę dla Owocka.
-No co ?? Zapytałam kiedy "ciacho" już odeszło .
-Blanka.
-No co ?
-Nie poznaje Cię. Dawniej to ty byś się słowem do takiego przystojniaka nie odezwała i to ja bym gadała a teraz ?
-Przystojny to on jest naprawdę!!
-Kto?? Koło mnie zasiadł Cichy i popatrzył na mnie wyczekująco.
-Oczywiście ze ty !!
-Widziałem tego kelnera.
-Ale że co ?
-Podrywał Cię a ty jego !
-Nie ?
-Tak !
-Pit przestań wymyślać.
-Przyszedłem wam tylko powiedzieć ze idziemy na trening , widzimy się na meczu ?
Zapytał dziewczyn a na mnie nawet nie spojrzał. Co mu ?
-Tak tak przyjdziemy. Pisnęła Jagoda i się do niego przytuliła. Siatkarz pocałował ją w czoło i nakazał mocnego trzymania kciuków. Wstał i tak po prostu wyszedł. Ej no co się właśnie stało ? Obraził się ? Ale o co ? Kelnera ?
-No to się porobiło .
-Marta ale o czym ty mówisz ?
-Pit się na ciebie fochnął.
-To wiem ale o co ?
-O kelnera, widział jak do niego zarywasz.
-Ale ja nic nie zrobiła, a tak po za tym to my nawet razem nie jesteśmy.
-Razem nie jesteście a ostatni miesiąc on prawie u ciebie zamieszkał i jeszcze do tego się całujecie.
-Cicho, później pogadamy. Znacząco popatrzyłam na małą co miało oznaczać ze nie chce przy niej gadać. Marta zrozumiała i wzięła się za pożeranie swojego posiłku którego nawet nie wiem kiedy nam przyniesiono.Przed 14 wróciłyśmy do pokoju i każda padnięta padła na łóżku. Postanowiłyśmy zrobić sobie godziną drzemkę. Jak postanowiłyśmy tak uczyniłyśmy tylko że zamiast godziny przespałyśmy dwie. Wstałam pierwsza, była 16:10 więc postanowiłam ze obudzę je kiedy się umyje. Wzięłam szybki prysznic i w szlafroku wyszłam z łazienki, obudziłam dziewczyny i dałam małej ubrania do PRZEBRANIA. Sama ubrałam się TAK, włosy spięłam w wysokiego koka i uczesałam Owocka. Po chwili z łazienki wyszła Marta, ja poszłam się wymalować a ona  UBRAĆ. Uczesała się tak jak ja, zrobiła makijaż i byłyśmy gotowe do wyjścia. Zamówiłam Taksówkę i po 20 minutach byłyśmy pod halą. Źle czułam się z myślą ze Piotrek jest na mnie zły i postanowiłam złapać go jeszcze przed meczem. Dziewczyny poszły do naszego sektora a ja ruszyłam na poszukiwania. Ochroniarz nie chciał wpuścić mnie w pobliże szatni ale wybłagałam go aby to on tam wszedł i poprosił Nowakowskiego mówiąc że przyszła Jasińska i nie chce się ruszyć do półki go nie spotka. Po kilku chwilach z szatni wyłoniły się chyba głowy wszystkich siatkarzy oprócz Pita.
-Igła pomocy, weź go zawołaj.
-Uparł się i nie pójdzie.
-Mogę tam wejść ?
-Możesz. Ochroniarz popatrzył na nich zdziwiony ale przepuśćił mnie.  W szatni stało kilku siatkarzy reszta w drzwiach stała trener , Pit siedział na ławce zły i nawet na mnie nie popatrzył.
-Dzień dobry panie Andrzeju.
-Blanka ? Co ty tu robisz ?
-Musze pogadać z Piotrkiem.
-Ale ja nie chce z tobą rozmawiać.
-Czy ja cię o zdanie pytałam ? Popatrzył na niego zła, i usłyszałam cichy śmiech siatkarzy i sztabu.
-Wiesz ze przed meczami na to nie pozwalam zwłaszcza przed takim ważnym ?
-Tak wiem ale to 5 minut zajmie, naprawdę i mogę obiecać ze będzie mieć lepszy humor.
-Tak ? A cóż uczynisz ?
-Trenerze tajemnica. On mnie po prostu bardzo lubi.
-Bardzo Trenerze, widziałam dzisiaj jak namiętnie wyrażali tą przyjaźń . Krzyknął Ignaczak gdzieś z korytarza. Wszyscy się zaśmiali włącznie ze mną.
-Ciebie nikt nic nie pytał Ignaczak. Krzyknął trener i wyszedł, wyganiając wszystkich z szatni. Piotrek też chciał wyjść ale stanęłam przed nim i wbiłam się w jego usta. Oderwałam się od niego i zawiesiłam ręce na jego szyi.
-Piotrze Nowakowski dla mnie jesteś najprzystojniejszym facetem na świecie.
-Ale ten kelner...
-Był przystojny to prawda, chyba mogę się patrzyć na innych czy nie ? Siatkarz pokiwał przecząco głową i się cicho zaśmiał.
-Pitt noo, wiesz że to Ciebie K....
-Piotrek choć już. Do szatni wpadł Achrem i wyciągnął Piotrka z szatni.
-Pogadamy po meczu. Krzyknął/
-Dobrze powodzenia, wygrajcie to.

.............
Jest kolejny zachęcam do komentowania :D Ja po meczu trochę zawiedziona jestem ale blok Wrony i Kurasia  nadal ma w głowie. TACY SAMI A ŚCIANA MIĘDZY NAMI HAHAHAH <3 Pozdro.
Jull xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz