-Czyżby? Popatrzyłam na niego
z pod uniesionej brwi. Mam masę tatuaży, duży tyłek i sianowate włosy.
-Kobiety. Westchnął i
omiótł mnie całą spojrzeniem.
Każda ma kompleksy które w żaden sposób nie
odzwierciedla rzeczywistość. Przecież każdy jest piękny na swój sposób.
-Z tym się akurat
zgodzę. Nie ważne już zostawmy ten temat.
-Masz racje, zaprosiłem
Cię tu żeby cię lepiej poznać.
-No to poznawaj.
Uśmiechnęłam się zachęcająco i wzięłam kęs sałatki.
-Opowiedz coś o sobie,
co lubisz najbardziej robić, jeść, , jakiej muzyki słuchasz chce wiedzieć
wszystko.
- Wiem ze to może dziwne
ale najbardziej lubię spędzać czas z Jagodą, przez studia no i teraz te
praktyki za mało uwagi jej poświęcam i za każdym razem próbuje to jakoś
nadrobić. Z jedzenia to moją ulubioną potrawą są szczerze powiedziawszy to
jedyną rzeczą którą umiem sama ugotować to naleśniki z nuttellą i lodami
waniliowymi. Co do muzyki to słucham wszystkiego, piosenka musi mieć duszę i
chyba tym się kieruję. Teraz ty co lubi
robić sławny siatkarz?
-Po pierwsze nie jestem sławny.
-Człowieku jesteś dumą
narodową.
-Bez przesady ja tylko
odbijam piłkę.
-A jednak.
-Najbardziej lubię
spędzać wolny czas śpiąc mało rozrywkowe ale jestem mega leniem. Jeśli chodzi o
jedzenie to spodziewaj się mnie często u siebie, bo ja także uwielbiam
naleśniki. Z muzyką mam dokładnie tak jak ty, widzisz dużo nas łączy.
-Najwidoczniej.
Rozmawialiśmy tak przez
bite dwie godziny. Z przerażeniem zamrugałam oczami kiedy zobaczyłam godzinę na
wyświetlaczu telefonu. 23:11.
-Chyba musimy się już
zbierać.
-Dobrze ale najpierw
musisz ze mną zatańczyć.
-Nie umiem tańczyć.
-Ja też nie, przypadek ?
Zaśmiałam się tylko i
podałam dłoń Piotrkowi, zespół właśnie grał wolny kawałek który tak uwielbiam.
Rihanna- Stay.
Popatrzyłam siatkarzowi w oczy i założyłam ręce na jego szyje,
on nachylił się lekko i objął mnie w pasie. Tym miłym akcentem zakończyliśmy ten
wspaniały wieczór. Coś po północy byliśmy pod moja kamienicą. Piotrek
odprowadził mnie pod same drzwi .
-Dziękuje za ten
wieczór.
-Cała przyjemność po
mojej stronie. Mam nadzieje ze powtórzymy.
-Z wielką chęcią.
Dobranoc Piotrek.
-Dobranoc Aniele.
Pocałowałam go w policzek i weszłam do mieszkania, przez wizjer zobaczyłam
siatkarza odchodzącego z wielkim uśmiechem.
Dziewczyny już spały
więc wzięłam piżamę i wskoczyłam pod prysznic. Po kąpieli wróciłam do pokoju
gdzie zastałam Martę.
-Myślałam że śpisz.
-Usłyszałam szum wody i się
rozbudziłam. Opowiadaj.
-Nie ma co.
Popatrzyła na mnie zabójczym
wzrokiem i pociągnęła za bluzkę od piżamy tak że usiadłam obok niej.
-No dobra. Opowiedziałam
jej o całym wieczorze o wspaniałej atmosferze i przepięknej restauracji.
-Będzie coś z tego ?
-Nie wiem.
-Czujesz coś do niego ?
-Nie znam go za długo
może w przyszłości. Wiem że bardzo go lubię, nie chce się spieszyć.
-No i prawidłowo.
-O której masz jutro
pociąg ?
-11:20.
-Musisz jechać ?
-Niestety tak ale nie
martw się jeszcze się wproszę do was.
-Zapraszamy.
-Idziemy spać ?
-Nom. Razem ?
-Razem.
Zgasiłyśmy światło i
położyłyśmy się w łóżku.
-Boże jak ja dawno z
tobą nie spałam.
-Pamiętasz jak moja mama
się złościła ze śpimy razem w łóżku. Twierdziła że się gnieciemy.
- Przekonywałyśmy ją
wtedy że jest nam wygodnie.
-Zawsze gdy tak spałyśmy
jedna budziła się na drugiej.
-Hahaha ale to łóżko
jest 10 razy większe niż to 7 lat temu.
-W sam raz żeby się
Piotrek zmieścił.
-Ejjjj. Boże z kim ja
żyje.
-Co nie chciałabyś
obudzić się koło takiego przystojniaka ?
-Miałyśmy iść spać.
-Chciałabyś !!!
-Nie krzycz mała śpi. Dobranoc
.
-Chciałabyś, chciałabyś.
-Zachowujesz się jak
dziecko. Zamilcz.
-Oj no dobra ale to nie
zmienia faktu że byś chciała.
-Dobranoc.
-Dobranoc.
Obudziła nas Jagoda
skacząca po łóżku. Było kilka minut po 9. Złapałam małą za rączki i przyciągnęłam
do siebie. Pocałowała, w policzek i zaczęłam gilgotać, dziecko tak wymachiwało
nogami że oberwało się Marcie która momętalnie się rozbudziła. Leżałyśmy
jeszcze pół godziny a później zjadłyśmy śniadanie. Marta się pakowała a ja z
Owockiem oglądałyśmy TV. Usłyszałam pikanie telefonu co oznaczało nową
wiadomość.
Piter :D
„Dzień Dobry Aniele jak
się spało ? Co powiesz dzisiaj na spacer ?”
„Dzień Dobry. Spało się
wyśmienicie. A może naleśniki z lodami u mnie ?”
„A może spacer a później
naleśniki ?”
„Uprzedzam że dzisiaj
Marta wyjeżdża i Jagoda będzie z nami „
„To dobrze dawno jej nie
widziałem. To co przyjdę po was o 14?”
„Dobra o 14. Do
zobaczenia „
„Do zobaczenia „
-Mała idziemy na
spacerek z Piotrkiem.
-Ale super. Weźmie mnie
na barana ?
-Jak ładnie poprosisz.
O 11 pod naszą kamienice
zajechała taxówka , pożegnałyśmy się z Martą i wróciłyśmy do mieszkania. Mała
zajęła się zabawą a ja czytałam książkę, po 13 wzięłam szybki prysznic i się przebrałam.:
Jagodę ubrałam tak :
..............................
Jak można przegrać wygrany mecz ? Najwidoczniej można bo to właśnie uczyniły siatkarki Dąbrowy. Trzymałam za nie mocno kciuki ale niestety nie udało się. Cóż są wygrani i przegrani.
Zachęcam do komentowania czy wam się podoba czy nie i co zmienic ?
Jull xoxo


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz