sobota, 4 maja 2013

14


-Czyżby? Popatrzyłam na niego z pod uniesionej brwi. Mam masę tatuaży, duży tyłek i sianowate włosy.
-Kobiety. Westchnął i omiótł mnie całą spojrzeniem.
 Każda ma kompleksy które w żaden sposób nie odzwierciedla rzeczywistość.     Przecież każdy jest piękny na swój sposób.
-Z tym się akurat zgodzę. Nie ważne już zostawmy ten temat.
-Masz racje, zaprosiłem Cię tu żeby cię lepiej poznać.
-No to poznawaj. Uśmiechnęłam się zachęcająco i wzięłam kęs sałatki.
-Opowiedz coś o sobie, co lubisz najbardziej robić, jeść, , jakiej muzyki słuchasz chce wiedzieć wszystko.
- Wiem ze to może dziwne ale najbardziej lubię spędzać czas z Jagodą, przez studia no i teraz te praktyki za mało uwagi jej poświęcam i za każdym razem próbuje to jakoś nadrobić. Z jedzenia to moją ulubioną potrawą są szczerze powiedziawszy to jedyną rzeczą którą umiem sama ugotować to naleśniki z nuttellą i lodami waniliowymi. Co do muzyki to słucham wszystkiego, piosenka musi mieć duszę i chyba tym się kieruję.  Teraz ty co lubi robić sławny siatkarz?
-Po pierwsze nie jestem sławny.
-Człowieku jesteś dumą narodową.
-Bez przesady ja tylko odbijam piłkę.
-A jednak.
-Najbardziej lubię spędzać wolny czas śpiąc mało rozrywkowe ale jestem mega leniem. Jeśli chodzi o jedzenie to spodziewaj się mnie często u siebie, bo ja także uwielbiam naleśniki. Z muzyką mam dokładnie tak jak ty, widzisz dużo nas łączy.
-Najwidoczniej.
Rozmawialiśmy tak przez bite dwie godziny. Z przerażeniem zamrugałam oczami kiedy zobaczyłam godzinę na wyświetlaczu telefonu. 23:11.
-Chyba musimy się już zbierać.
-Dobrze ale najpierw musisz ze mną zatańczyć.
-Nie umiem tańczyć.
-Ja też nie, przypadek ?
Zaśmiałam się tylko i podałam dłoń Piotrkowi, zespół właśnie grał wolny kawałek który tak uwielbiam. Rihanna- Stay.
 Popatrzyłam siatkarzowi w oczy i założyłam ręce na jego szyje, on nachylił się lekko i objął mnie w pasie. Tym miłym akcentem zakończyliśmy ten wspaniały wieczór. Coś po północy byliśmy pod moja kamienicą. Piotrek odprowadził mnie pod same drzwi .
-Dziękuje za ten wieczór.
-Cała przyjemność po mojej stronie. Mam nadzieje ze powtórzymy.
-Z wielką chęcią. Dobranoc Piotrek.
-Dobranoc Aniele. Pocałowałam go w policzek i weszłam do mieszkania, przez wizjer zobaczyłam siatkarza odchodzącego z wielkim uśmiechem.
Dziewczyny już spały więc wzięłam piżamę i wskoczyłam pod prysznic. Po kąpieli wróciłam do pokoju gdzie zastałam Martę.
-Myślałam że śpisz.
-Usłyszałam szum wody i się rozbudziłam. Opowiadaj.
-Nie ma co.
Popatrzyła na mnie zabójczym wzrokiem i pociągnęła za bluzkę od piżamy tak że usiadłam obok niej.
-No dobra. Opowiedziałam jej o całym wieczorze o wspaniałej atmosferze i przepięknej restauracji.
-Będzie coś z tego ?
-Nie wiem.
-Czujesz coś do niego ?
-Nie znam go za długo może w przyszłości. Wiem że bardzo go lubię, nie chce się spieszyć.
-No i prawidłowo.
-O której masz jutro pociąg ?
-11:20.
-Musisz jechać ?
-Niestety tak ale nie martw się jeszcze się wproszę do was.
-Zapraszamy.
-Idziemy spać ?
-Nom. Razem ?
-Razem.
Zgasiłyśmy światło i położyłyśmy się w łóżku.
-Boże jak ja dawno z tobą nie spałam.
-Pamiętasz jak moja mama się złościła ze śpimy razem w łóżku. Twierdziła że się gnieciemy.
- Przekonywałyśmy ją wtedy że jest nam wygodnie.
-Zawsze gdy tak spałyśmy jedna budziła się na drugiej.
-Hahaha ale to łóżko jest 10 razy większe niż to 7 lat temu.
-W sam raz żeby się Piotrek zmieścił.
-Ejjjj. Boże z kim ja żyje.
-Co nie chciałabyś obudzić się koło takiego przystojniaka ?
-Miałyśmy iść spać.
-Chciałabyś !!!
-Nie krzycz mała śpi. Dobranoc .
-Chciałabyś, chciałabyś.
-Zachowujesz się jak dziecko. Zamilcz.
-Oj no dobra ale to nie zmienia faktu że byś chciała.
-Dobranoc.
-Dobranoc.
Obudziła nas Jagoda skacząca po łóżku. Było kilka minut po 9. Złapałam małą za rączki i przyciągnęłam do siebie. Pocałowała, w policzek i zaczęłam gilgotać, dziecko tak wymachiwało nogami że oberwało się Marcie która momętalnie się rozbudziła. Leżałyśmy jeszcze pół godziny a później zjadłyśmy śniadanie. Marta się pakowała a ja z Owockiem oglądałyśmy TV. Usłyszałam pikanie telefonu co oznaczało nową wiadomość.
Piter :D
„Dzień Dobry Aniele jak się spało ? Co powiesz dzisiaj na spacer ?”
„Dzień Dobry. Spało się wyśmienicie. A może naleśniki z lodami u mnie ?”
„A może spacer a później naleśniki ?”
„Uprzedzam że dzisiaj Marta wyjeżdża i Jagoda będzie z nami „
„To dobrze dawno jej nie widziałem. To co przyjdę po was o 14?”
„Dobra o 14. Do zobaczenia „
„Do zobaczenia „
-Mała idziemy na spacerek z Piotrkiem.
-Ale super. Weźmie mnie na barana ?
-Jak ładnie poprosisz.
O 11 pod naszą kamienice zajechała taxówka , pożegnałyśmy się z Martą i wróciłyśmy do mieszkania. Mała zajęła się zabawą a ja czytałam książkę, po 13 wzięłam szybki prysznic i się przebrałam.:

Jagodę ubrałam tak :


..............................
Jak można przegrać wygrany mecz ? Najwidoczniej można bo to właśnie uczyniły siatkarki Dąbrowy. Trzymałam za nie mocno kciuki ale niestety nie udało się. Cóż są wygrani i przegrani. 
Zachęcam do komentowania czy wam się podoba czy nie i co zmienic ?
Jull xoxo


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz