niedziela, 12 maja 2013

18


Tydzień minął bardzo szybko. Prawie co dziennie robiłam to samo, pobudka o 8, szybkie śniadanko odprowadzenie Jagody do przeczkola, praca na hali, czas spędzony z Jagodą i Pitem, znów hala i dom. Status nadal taki sam czyli- wolna. Bardzo zżyłam się z Piotrkiem i czuje że może być z tego coś większego. Jak na razie ograniczmy się do długich całusów w usta. Zaraz po tym jak dowiedziałam się od małej że boi się ze ją zostawię dałam Cichemu wyraźnie do zrozumienia że, jeżeli chce mnie to w pakiecie otrzyma jeszcze Jagodę. Siatkarz zrozumiał i przyznał ze bardzo polubił owocka jak często ją przezywał. Kilka razy też spotkałam się z dziewczyną Zbycha Joanną którą bardzo polubiłam i jak na razie jest nam po drodze. Ten Weekend chłopcy mieli wolny czyli że ja także, postanowiłam urządzić małą imprezę kończącą mój staż.
W piątkowy dzień był taki jak zwykle, oznajmiłam panom jedynie że organizuje imprezę i mają się zjawić z osobami towarzyszącymi i jeżeli chcą to także z dzieciakami. Podałam im swój adres i poszłam załatwiać sprawę u trenera. Dzięki mojemu urokowi osobistemu ubłagałam u pana Kowala odstąpienie od wieczornego treningu za co zostałam wyściska za wsze czasy i przez kolejne 20 minut to mi przydałby się porządny masaż. Wykonałam swoją pracę i wypadłam z hali z szybkością światła. Wcześniej Piotrek obiecał mi pomóc, a że on dotrzymuje słowa czekał na mnie przy swoim autku z Jagodą posadzoną z tyłu w foteliku. Zasiadłam na miejscu pasażera i ruszyliśmy do centrum handlowego. Chipsy, paluszki, chrupki, wino, piwo to nie moja bajka dlatego na podwój spożywczego wysłałam siatkarza a sama ruszyłam znaleźć
 jakąś kreacje na dzisiejszy wieczór. Już w trzecim sklepie znalazłam moją sukienkę która wyglądała tak :
Wróciłam do Pita i pomogłam w tachaniu zakupów. Do domu wróciliśmy coś po 14, Jagoda zajęła się zabawkami a ja i chłopak przygotowaniami. Mimo tego że kamienica z zewnątrz nie wyglądała najlepiej moje mieszkanie prezentowało się nienagannie, w tej chwili dziękowałam bogu za to ze wybrałam to lokum z większym salonem a nie z dodatkową sypialnią. Wystarczyło przesunąć trochę telewizor, sofę ustawić pod ścianą i w ten oto sposób przygotowałam parkiet do tańca. Od razu włączyłam wieże i tak  w rytmie hip-hopu minęło nam to popołudnie. Około 18 siatkarz pojechał do siebie się przebrać co ja także uczyniłam. Mała już najedzona i szczęśliwa bo Piotrek namówił mnie na zamówienie pizzy leżała przed telewizorem. Rozczesałam włosy i spięłam je w niedbałego warkocza który spoczął na moim lewym ramieniu, zrobiłam lekki makijaż i ubrałam zakupioną wcześniej sukienkę oraz kremowe sandałki. Weszłam do salonu i jeszcze raz wszystko sprawdziłam. Pierwszy pojawił się Zbyszek z Joasią a zaraz za nimi Piotrek, rozmawialiśmy przez chwilę przy lampce wina ale zaczęli schodzić się inni goście. Kolejno przyszedł Lotman z dziewczyną, Achrem z żoną i synkiem który od razu pobiegł z Jagodą do jej pokoiku się bawić, Kosa z "koleżanką " yhy koleżanka nie wnikam. Weszłam do salonu w którym była już większa cześć pasiaków, Piotrek włączył cicho muzykę. Wiedziałam że kogoś brakuje, bo coś za cicho było, dopiero wtedy zajarzyłam ze nie pojawił się jeszcze Igła. Kidy król parkietu dotarł impreza rozkręciła się na całego. Libero przybył z żoną, synem i córką którzy od razu zostali zaprowadzeni do pokoju Jagody gdzie była nie mała gromada pociech siatkarzy. Wróciłam do salonu i usiadłam obok Joanny, po chwili rozmowy stwierdziłyśmy że w takich warunkach nie da się normalnie rozmawiać i przeniosłyśmy się do kuchni. 
-Czyli co ty z Pitem ten teges ?
-Co ? Nie !
-Blanka na kilometr widać że was do siebie ciągnie.
-Ale wiesz znam go tylko dwa tygodnie.
-Ale ci się podoba.
-No brzydki to on nie jest haha.
-No nie haha. A jeśli mogę zapytać czemu Jagoda nie mieszka z waszymi rodzicami?
-Ale obiecaj ze nikomu nie powiesz i ze nie zmienisz podejścia do mnie.
-Obiecuje.
-Moi rodzice zginęli.
-Ale jak to ?
-Mieli wypadek trzy lata temu.
-Ale ty miałaś wtedy 19 lat jakim cudem zaopiekowałaś się wtedy dwu letnim dzieckiem.
Opowiedziałam dziewczynie całą moją historie, kiedy skończyłam wstała i mocno mnie przytuliła a później zaciągnęła na parkiet. 

..................
Przepraszam za zaległości ale sprawy rodzinne. Nie da się tego przeskoczyć. Obiecuje ze teraz w miarę możliwości będę dodawać systematycznie. Zachęcam do komentowania. 
Jull xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz