sobota, 18 maja 2013

21

-Ale dlaczego ?
-Dziwnie się będę czuła.
-Przecież to nic strasznego.
-Uprzedziłeś ich przynajmniej ?
-Oczywiście,a sam fakt ze opiekujesz się młodsza siostrą im zaimponował i mama koniecznie chciała Cię poznać.
-Mówisz tak bo chcesz mnie przekonać, po za tym oni myślą ze ja kim jestem ?
-Dziewczyną, którą bardzo ale to bardzo lubię.
-Nadal nie jestem pewna.
-Teraz już nie masz wyboru.
Z pięknego rodzinnego domu wyszli państwo Nowakowscy.
-Dzień dobry.
-O dzień dobry dzień dobry ty musisz być Blanka.
-Tak to ja we własnej osobie.
-A gdzie mała ?
-Śpi w aucie.
-Tak w ogóle to Marta jestem a to Krzysztof. Wskazała na mężczyznę ściskającego swojego syna.
-Dzień dobry panie Krzysztofie.
- Witam młodą damę. Wiele o tobie słyszeliśmy.
-Tak ? Mam nadzieje że same superlatywy.
-Ależ oczywiście że tak, bierzcie swoje rzeczy i do środka zapraszam .
Pan Krzysztof wziął torbę Piotrka ja swoją a Pit Jagodę która spała jak zabita. Weszliśmy do domu i od razu można było wyczuć domową atmosferę. Domek mały ale wszechstronny i piękny przede wszystkim. Na dole mała kuchnia, jadalnia i mały salonik z którego można było wyjść na przepiękną altanę, u góry cztery sypialnie, i dwie toalety. Cichy zaniósł małą do naszego tymczasowego pokoju, to samo uczyniłam ze swoimi rzeczami.
-Blanka .
-Słucham ?
-Chcesz zobaczyć mój pokój?
-No jasne.
-No to chodź ale od razu zastrzegam że nie jest on zmieniony od czasów liceum więc się nie śmiej.
Weszliśmy do pokoju znajdującego się na przeciwko mojego, na pierwszy rzut oka nie wyróżniał się niczym szczególnym. Szare ściany, biurko,szafa, metalowe łóżko które badełej bardzo mi się spodobało, na ścianie nad nim zawieszone było mnóstwo zdjęć i dyplomów, dopiero teraz zauważyłam że na każdej półce widnieje jakaś nagroda lub medal. Metalowe łóżko wydawało bardzo wygodne, co od razu sprawdziłam kładąc się na brzuchu w stronę ściany ze zdjęciami. Obok mnie położył się siatkarz i zaczął opowiadać historię każdej fotografii.  
-Na tym tutaj jestem z moim starym kumplem z liceum Kamilem i dwoma przyjaciółkami Manią i Kaśką w ten sam dzień co je poznałyśmy. Pamiętam wtedy że byliśmy na dyskotece z Kamilem, i jakieś laski do nas zagadnęły bo poznały nas bo często graliśmy u nas na hali i powiem ci że dobrze nam szło.
- No chyba musiało ci iść dobrze jeżeli jesteś teraz siatkarzem helołłł!!
-Oj no cicho. Nie przerywaj.
-Słucham słucham.
-No i w każdym bądź razie zagadały i wgl takie tam srutututu. No ale po jakiś 30 minutach konwersacji przyznały ze są naszymi fankami i chcą sobie focie szczelić. My oczywiście zaciesz, i śliczne zdjęcie wyszło. Tak nam się dobrze gadało że się numerami powymienialiśmy się  i zaczęliśmy często spotykać, taką spoko paczkę tworzyliśmy plus jeszcze chłopak Mańki. Odnalazły to zdjęcie po 3 latach naszej znajomości i mieliśmy taki ubaw.
-Kontaktujecie się teraz ?
-Tylko z Mańka mieszka w Krakowie ze swoim mężem, Kaśka wyjechała ze swoim wybrankiem do Włoch, a Kamil to dłuższa historia będzie więcej czasu to ci opowiem a teraz chodź coś zjeść. Powoli bo powoli ale wygramoliliśmy się z łóżka, mała nadal spała co było dla mnie mega zaskoczeniem ale jak śpi to dziecka budzić nie będę. Razem z rodzicami Piotra zjedliśmy późny obiad w bardzo miłej atmosferze. Byłam wypytywana o wszystko ale by najmniej nie czułam się osaczona. Młoda wstała dopiero po 17 grzecznie przywitała się z Nowakowskimi zjadła, barszczyk i wymyśliła sobie że musimy iść na basen. Że Piotrek to drugie dziecko a nie porządny mężczyzna zaczął się cieszyć i piszczeć ze to wspaniały pomysł. Tak tak piszczeć wyobrażacie sobie. Aż go nagrałam. Dwumetrowiec podskakujący jak dziewczynka i piszczący że chce na basen BEZCENNE. Razem z Jagodą ruszyłyśmy do swojego pokoju. Do podręcznej torebki spakowałam ręczniki, szampony i różne bardzo potrzebne rzeczy. Ubrałam dwu częściowy strój w którym po spojrzeniu w lustro wyglądałam tak : tak :http://szafa.pl/c11780091-kostium-kapielowy-dwuczesciowy-wzorzysty-szukam.html
Swoją figurę nie uważałam za doskonałą i o to się najbardziej obawiała, w końcu siatkarz ma mnie zobaczyć prawie nago czy tylko ja bym była zestresowana. Ubrałam zwiewną sukienkę : http://szafa.pl/c13463236-letnie-sukienki-xs-s.html włosy związałam w niedbałego koka na środku głowy zrobiłam lekki makijaż przy czym pomalowałam oczy wodoodpornym tuszem i przygotowałam Jagodę do wyjścia. Jej ubrałam jednoczęściowy strój z myszką miki, włosy spięłam tak jak sobie i ubrałam kolorową zwiewną sukieneczkę i sandałki. Sama przywdziałam klapki i razem z środkowym ruszyliśmy na basen. Juhu.

............................
Tak wiem wiem powiedziałam ze mam wolne i dodam więcej a nie dodawałam prze kilka dni. Moja wina moja wina PRZEPRASZAM. Zacięłam komputer hahah mój geniusss i zostałam na lodzie. Miłej lektury czekam na komentarze. Pozdrawiam.
Jull xoxo



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz