poniedziałek, 6 maja 2013

16

Tyle gwizdów oklasków i nie wiadomo jeszcze czego w życiu nie dostałam. Jedno wiedziałam na pewno nie mam życia u siatkarzy. Uśmiechnęłam się blado , napiłam wody i wróciłam do grupy. Tym razem wykonaliśmy układ razem. Po kursie, Kasia pani instruktor która badełej spodobała się bardzo chłopakom zawołała ich na środek. Siatkarze prezentowali swoje umiejętności a ja z Jagodą na rękach ledwo wytrzymywałam żeby się nie wywrócić ze śmiechu. Łzy spływały mi po policzku kiedy "tancerze" zaczęli robić shake nie no sory próbowali bo chyba tylko Bartmanowi się udało. Po przećwiczeniu kilka razy układu chłopcy byli gotowi i razem z nami jeszcze raz zatańczyli. Po tych wszystkich atrakcjach zostawiłam młodą u Pita a sama poszłam się przebrać. Po 10 minutach wyszłam z szatni, i razem z siatkarzem trzymającym na rękach Jagódkę poszliśmy pod mój dom. W kamienicy byliśmy grubo po 23, dziewczynkę ułożyliśmy w łóżeczku a sami zasiedliśmy przy stole z kubkami gorącej czekolady. Całkiem dobrze się nam rozmawiało zważając na godzinę, ręce trzymałam przed sobą na stole okalając nimi kubek ,w pewnym momencie Cichy przesunął swoje wielki łebsko tak że znalazło się na mojej rąsi. Popatrzyłam mu w oczy i obróciłam rękę tak abym mogła spleść nasze dłonie. Powoli nasze twarze zaczęły się do siebie zbliżać, poczułam jego miękkie usta na swoich w delikatnym pocałunku. Po chwili pocałunek ten przerodził się w bardziej zachłanny i kuszący. Nie odrywając się od niego wstałam ze stołka i przemieściłam się na kolana siatkarza siadając na nim okrakiem. Kiedy Piter trzymał ręce pod moją bluzką do kuchni weszła Jagoda.
-Blanka ? Co ty robisz wujkowi?
-Nic nic Kochanie chodźmy do łóżeczka. 
Poprawiając się zaprowadziłam małą do pokoju, zaśpiewałam jej kołysankę, kiedy już spała stanęłam chwilkę dla pewności w drzwiach. Po chwili poczułam silne dłonie na swoim brzuchu które przyciągały mnie coraz bliżej.  Przytuliłam się mocno do Nowakowskiego i delikatnie wyprosiłam go z domu, buziakiem w usta zakończyłam  ten wspaniały dzień u boku siatkarza.

.........................
Króciutki ale nie mam weny, jutro coś więcej :D
Zachęcam do komentowania.
Jull xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz